sobota, 22 marca 2014

10 rozdział ,,Zauważ to, co jest niewidoczne dla oczu''

,, Leżałem i obserwowałem – również ich słuchałem, jeżeli to ma sens, jak muzyki w całkowitym i klarownym przeświadczeniu, że jestem publicznością, wykonawcą i instrumentem. (...) O świcie uświadomiłem sobie, że to doznanie się skończyło, ale miałem również jasność, że moje życie nigdy nie będzie takie samo.” ~ J. Poster

*Łucja*
- Pamela, kochana, nie wyobrażasz sobie, jak bardzo się cieszę! –wołałam entuzjastycznie do telefonu, jakby to była moja przyjaciółka.
Często twierdziłam, że telefon to bardzo przydatne urządzenie.
- Łucja, tęsknię za tobą. Jak wygląda Polska? Dużo się zmieniła? – usłyszałam nieco zniekształcony głos.
- Nie, wygląda praktycznie tak samo. Jednak coś się stało...
- Co? Opowiadaj! Masz taki głos, jakby to było coś ważnego!
- Bo ja kogoś spotkałam.. Przez przypadek.. I ten ktoś chyba mi się podoba.
- Serio? Ja nie mam takiego szczęścia do chłopaków. A jak się nazywa?
- Dawid Kwiatkowski. Powiedział, że ma osiemnaście lat i że jest w tym miasteczku, co ja, u swojej ciotki na wakacjach.
- Co?! O Boże! Powiedziałaś : Dawid Kwiatkowski?!
Musiałam nieco odsunąć słuchawkę od ucha, ponieważ myślałam, że za moment pękną mi bębenki.
- Tak... Ale coś się stało? Znasz go? Przecież to zwykły nastolatek, jak ty i ja.. Chociaż o sobie tego tak za bardzo nie mogę powiedzieć, gdyż jestem zbyt rozpoznawalna na świecie...
Usłyszałam chwilę ciszy w telefonie. Zmartwiona, że Pamela się rozłączyła, spojrzałam na wyświetlacz. Minuty połączenia nadal były aktywne.
- Pamela..?
- Tak.. Jestem.. Coś musiało przerwać – wyczuwałam wahanie w jej głosie.
Przez trzy lata poznałyśmy się w Anglii całkiem dobrze, więc wiedziałam, kiedy kłamie.
- Znasz Dawida Kwiatkowskiego?
- Nie, kochana, nie znam. Musiałam się przesłyszeć.. Myślałam, że chodzi o Daniela Kwiatkowskiego, ponieważ to mój przyjaciel... Ale żadnego Dawida nie znam –byłam pewna, że kłamie.
- Pamela..
- Ej, sorry, muszę już kończyć. Mama woła mnie na kolację. Cześć! – zawołała i się rozłączyła.
Patrzyłam niewidzącymi oczami w sufit, nawet nie chcąc zerkać na godzinę. Kamil powinien był już dawno wrócić, a ja nie miałam ochoty go szukać. Jak to się dzieje, że dorosły chłopak nie bierze pod uwagę uczuć babci?
Podniosłam się z kanapy i jęknęłam cicho. Podeszłam do babci, która zasnęła przy stole i nie chcąc jej budzić, nalałam sobie szklankę soku. Następnie pocałowałam babcię w czoło i wyszłam na dwór.
Rozejrzałam się dookoła, szukając jakiegoś punktu zaczepienia. Niewiele jednak było widać, gdyż na dworze panował mrok. Uliczne lampy oświetlały swoim pomarańczowym światłem skrawki ulic, inne pozostawiając w nieodgadnionej ciemności.
Idąc przed siebie, jednocześnie próbowałam dodzwonić się do Kamila. Za każdym razem jednak było to samo: ,,Poczta Głosowa”. Odrobinę się zaniepokoiłam tym faktem, ponieważ mój brat nigdy nie rozstawał się z telefonem.
Szłam uliczkami miasta, wypatrując płowej czupryny Kamila z nadzieją, że nic mu się nie stało. Pomimo tej dziwnej przemiany, którą przeszedł, nadal go kochałam. Bez względu na wszystko.
Kochałam, tak...
Ponownie wybrałam numer i wcisnęłam przycisk. Niesamowicie długie, ciągnące się w nieskończoność sekundy oczekiwania, a na koniec odgłos automatycznej sekretarki.
Przystanęłam na moment i wyciągnęłam z kieszeni portfel. Otworzyłam go ostrożnie i wyciągnęłam z niego niewielki skrawek papieru, jednocześnie go prostując. Była to fotografia Kamila sprzed roku, gdy to znalazłam ją przypadkowo w jego pokoju i postanowiłam sobie ją zatrzymać.
Przejechałam delikatnie palcem po jego uśmiechniętej, uwiecznionej twarzy i serce zabiło mi szybciej. Gdzie on się teraz podziewał?
Zachowywał się czasem nieznośnie, aczkolwiek nigdy nikogo nie zawiódł. Wszyscy, zarówno jego przyjaciele, jak i rodzina, mogli na niego liczyć. Z kolejnymi chwilami stawał się jednak coraz bardziej niedostępny. Nawet ja, jego siostra, nie miałam na to wpływu.
- Kamil! – krzyknęłam, chociaż wiedziałam, że to nic nie da.
W oddali słyszałam czyjeś podniecone głosy, jakby kilku dziewczyn. Po momencie dało się słyszeć także chłopaka. Wytężyłam wzrok i ujrzałam tą samą grupkę osób, która mnie mijała dzisiaj po południu.
Przypadek? Zrządzenie losu?
Pamiętałam, że kogoś szukali. Czyżby dopięli swego?
Potykając się o nierówny chodnik, zastanawiałam się także nad zachowaniem Pameli. Byłam pewna, że zawołała: Dawid, a nie Daniel.

*Pamela*
Musiałam ją okłamać.
Oczywiście, że znałam Dawida Kwiatkowskiego. Mam dobrych przyjaciół w Polsce i oni regularnie zdawali mi relacje z polskiego rynku muzycznego. Trzy lata temu doszły mnie słuchy o niejakim Kwiacie, który podbija serca nastolatek. W tym samym okresie poznałam także Łucję, która nieźle się wybiła w Anglii.
Nie przyszło mi do głowy, by opowiedzieć jej o Dawidzie Kwiatkowskim.
Najwyraźniej był to błąd, ale skąd mogłam wiedzieć, że ona spotka go osobiście? Taka szansa zdarza się naprawdę rzadko.
Nie rozumiałam tylko jednego: Dlaczego Kwiat ją okłamywał?

*Dawid*
Po otworzeniu oczu zobaczyłem wyraźnie twarz Oli, lekko uśmiechniętą, jakby zachęcającą do poznania mojego punktu widzenia. Gdy rozejrzałem się dookoła doznałem pewnego olśnienia. Zauroczyło mnie granatowe niebo, na którym zdąrzyły się już pojawić pierwsze gwiazdy. Dziwiłem się, że wcześniej go nie widziałem. Tak samo stało się nagle z budynkiem kawiarni znajdującym się tuż za mną. Szyld raził neonowym światłem, jakby dopełniając obraz tego niewielkiego miasteczka i obdarzając go pewnym urokiem. Kawiarenka wydała mi się nagle bardzo przyjemnym miejscem. Zauważyłem także jakiegoś niewielkiego psa, biegającego obok kosza na śmieci, ostatniego ptaka uciekającego przed nocą, szarego kota skaczącego po drzewach i usłyszałem niespodziewanie tysiące dźwięków, na których zwyczajnie bym nie zwrócił uwagi.
Aleksandra stanęła w pewnej odległości ode mnie i oczekiwała jakiejś reakcji. Ja jednak, zwykle taki rozgadany, nie potrafiłem powiedzieć słowa. Potrafiłem jedynie obserwować i podziwiać to, co niebawem umknęłoby mojej uwadze.
- Byłem ślepy i zacząłem widzieć... – wyszeptałem z niedowierzaniem.
Przeczesałem palcami grzywkę, pozwalając jej ułożyć się według własnego uznania. Nawet nie zwróciłem uwagi na to, że lakier przestał działać . Teraz zdawało się to być taką błahostką, jak jedna kropla w morzu.
- Mówiłam – powiedziała zadowolona Ola. – I co zobaczyłeś?
Przypomniał mi się tamten obraz. Sylwetka dziwnie znajomej dziewczyny i ten jej rozbrajający uśmiech.
Podniosłem ręce i na nie popatrzyłem. Zacisnąłem pięści, żałując, że nie zdołałem dotknąć Łucji i opuściłem je z westchnieniem.
Popatrzyłem na Olę swoimi ciemnymi oczami.
- Miałaś rację. Dotąd nie patrzyłem oczami. Nie widziałem otaczającego świata ani nawet tego, co kryje moje serce. Dlatego nie miałem pojęcia, czego chcę. Teraz coś się zmieniło..
- Co zobaczyłeś? – Ola ponowiła pytanie, wyraźnie z siebie zadowolona.
- Widziałem Łucję. Szła w moim kierunku i machała. Wydawała się taka szczęśliwa, że miałem ochotę ją przytulić, ale gdy wyciągnąłem ku niej rękę i otworzyłem oczy, ona zniknęła.
- Gratuluję. Właśnie zobaczyłeś wnętrze swojego serca.
- Ale to jest bez sensu. Nie znam jej przecież tak dobrze... Jest dla mnie teoretycznie obcą osobą. Znamy się ledwie dwa dni, ona nic o mnie nie wie. To chore, bym swoją miłość opierał na kłamstwie. Więc nie możliwe jest, bym ją kochał. Po prostu niemożliwe. Jest to tak samo nierealne, jak to, że teraz z nieba spadnie gwiazda i że spełni jakieś życzenie. Wprawdzie jej wzrok zapadł mi głęboko w pamięci, jednak praktycznie rzecz biorąc, nie powinienem darzyć jej żadnym uczuciem, oprócz koleżeństwa. I nie powinienem jej określać inaczej, niż jakoby koleżankę. Chociaż ciągle czuję zapach jej perfum, ona nie chce opuścić mojej głowy, to...
- Dawid, cholera jasna! – krzyknęła Ola, przerywając mój monolog. – Przecież ty ją kochasz i chociaż będziesz się o to modlił, twoje życie nigdy nie będzie już takie samo! Raz skosztowałeś rozkoszy, jaką jest miłość przeplatana z kłamstwem. Teraz będziesz przez nią zniewolony... do samego końca.
_____________________________________________________________________________
Bam!
10 rozdział :) Tak bardzo się cieszę, Kwiat zdobył we wczorajszym Tańcu z Gwiazdami drugie miejsce, 35 punktów :) Mogę śmiało powiedzieć, że podskakiwałam z radości, a wszycy patrzyli się na mnie, jak na idiotkę. Mniejsza :) Oni nie umieją się cieszyć.
Tak więc.. Mamy sobotę i umiarkowanie ładną pogodę.. Chociaż może nie będę się lepiej zabawiała w pogodynkę.
Ten tydzień szkolny był naprawdę luźny. W poniedziałek, wtorek i czwartek wracaliśmy do domu pierwszym odwozem (12:30) co naprawdę było dość niezwykłe (byliśmy zwolnieni bo nie było nauczycieli XD). Wczoraj oczywiście nie byłam w szkole, ponieważ postanowiłam hucznie obchodzić Dzień Wagarowicza (Międzynarodowy, jak to mówiłam wszystkim wokół). W czwartek miałam imieniny i przybyło mi trochę nowych rzeczy, więc bardzo się z tego powodu cieszę :) Jutro natomiast jadę do mojej przyjaciółki, Sary, na jej 17-ste urodzinki, które niestety dopiero teraz mogła wyprawić (SARA KUP MI JAKĄŚ POCZTÓWKĘ Z HANNOVERU :)). Myślę, że będzie dość zabawnie (już mam kupiony prezent :3). 
To by było na tyle :)
Bye, Klaudia
Aby Wam się lepiej czytało i byście bardziej wczuwali się w sytuacje, do każdego rozdziału będę dodawać do bloga inną... Hmm... Playlistę. Jeżeli jeszcze nie zauważyliście, to w prawym górnym rogu bloga jest ikonka, przedstawiająca poziome kreski. Jak na nie ,,klikniesz", wyświetli Ci się moja lista piosenek, pasująca do danego rozdziału.
Życzę miłego czytania, słuchania i zachęcam do komentowania!!


22 komentarze:

  1. Cóż, niekoniecznie moje gusta muzyczne (w zasadzie nawet nie wiem, kto to), ale śledzę blogi z opowiadaniami i trafiłem też tu. Pomysłowo napisane, niezła idea z rozbiciem tekstu na postaci. Pisz dalej a w międzyczasie możesz zajrzeć na mojego bloga z opowiadaniami - może trochę w innym klimacie ale kto wie, jeszcze ci się spodoba - www.dieselpunkstories.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie poczytam sobie i pokomentuję Twojego bloga :) Jeżeli nie wiesz, kto to jest Dawid Kwiatkowski, musisz koniecznie to zmienić :) To naprawdę świetny piosenkarz :D

      Usuń
  2. Widzę że naprawde musisz być kwiatonator :)

    Miło mi będzie jeżeli skomentujesz nowy post! :)
    ♥ Napisz w komentarzu 5 rzeczy bez których nie możesz żyć ♥

    http://malinkaxpp.blogspot.com/2014/03/without-that-i-cant-live.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny rozial.Czekam na nexta!
    Obs. za obs.?
    http://ill-never-be-like-you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś wielką Kwiatonator, masz na prawdę talent, uważam, że Dawid powinien zobaczyc kiedyś twojego bloga ♥

    http://kikaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że to się kiedyś spełni <3

      Usuń
  5. Czyżby do Kwiata wreszcie docierało, że kocha Łucję? :D
    Rozdział jest genialny, jak zawsze ;*
    Kocham i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeden z blogów, które uwielbiam czytać!
    Jest przyjemny i jak dla mnie lekki. ^^
    Dziękuję! :3
    Zapraszam do mnie: http://kolorowa-biel.blogspot.com/
    P.S. Życzę weny. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały blog, ciekawe rozdziały i zajebisty wygląd. muszę wspomnieć, że masz wyobraźnię. Fajna Playlista. Pozdrawiam, Kamila.

    OdpowiedzUsuń
  8. zapraszam do mnie na nowe artykuły;) a ja cały czas czekam na twoja obserwacją którą mi obiecałaś www.music-keeps-alve.blogspot.com
    ps,fajny blog dlatego obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne opowiadanie, choć nie jestem jego fanką alei tak jest super! :D


    Obserwuję (jeśli spodoba Ci się mój blog, również go zaobserwuj,sprawi mi to wielką radość)
    Zapraszam:
    http://unnormall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz talent do pisania! :) Super blog i muzyka też świetna!

    zapraszam na mój blog :) jeżeli ci się spodoba, będzie mi bardzo miło jeżeli zaobserwujesz :)
    http://onceethought.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja obserwuję Cię już od dawna:) Bardzo podoba mi się połączenie postów i playlisty!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawie piszesz, aż miło sie czytało :)
    http://lifemizip.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuje :)
    http://marysia-zawlocka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuję ;) również obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Blog fajny fabuła też, tyle że nie przepadam na Kwiatem. Dobrym pomysłem jest playlista. Będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  16. ♥♥ Też jestem Kwiatonator . <3 Niestety narazie nie przeczytałam Twojego opowiadania , bo nie mam czasu , ale trochę później napewno przeczytam i po komentuję . :) Obserwuję i Zapraszam do mnie http://chcespelniacmarzenia.blogspot.com/ ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  17. obserwuje :)
    http://fashionlikealife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń